czwartek, 25 maja 2017

plany

Zrobiłem sobie dłuższą przerwę od pisania. Nowa praca, próby przestawienia się na inny tryb życia, et cetera. Nie ma co jednak zbyt długo odpoczywać, bo jest sporo rzeczy, które chciałbym opublikować na tym blogu. Stąd ten post, żeby co nieco uporządkować i przedstawić plany na bliższą i dalszą przyszłość.

środa, 17 maja 2017

pseudo-recenzja książki - Stanisław Lem "Bajki robotów"

Miałem trochę inne plany, jeśli chodzi o czytanie książek, bo chciałem się skupić na „Uniwersum Metro 2033”. Jednak z ciekawości poszedłem do biblioteki, żeby sprawdzić, czy dostanę tam Lema. Mnogość dzieł tego nieżyjącego już, niestety, pisarza zachęciła mnie do wzięcia czterech książek plus do kupienia jednej w formie e-booka. I to tej ostatniej będzie ta pseudo-recenzja.
Trochę dziwnie, kiedy młody mężczyzna, w domyśle ja, czyta... bajki. Tak, „Bajki robotów” Stanisława Lema bezsprzecznie zadedykowane są dzieciom. Czy słusznie? Ogółem dzieci chyba (nie jestem pewien, rzadko kiedy mam styczność z młodszymi ode mnie) lubią opowieści o rycerzach ratujących księżniczki z rąk smoka czy o czymś w tym rodzaju. Poniekąd też można to znaleźć, ale nie ma typowych mężów zakutych w zbroje, są co najwyżej elektrycerze, nie ma typowych smoków, tylko elektrosmoki, et cetera. Niby to samo, niewiele się różni, ale brzmienie jest zupełnie inne. W końcu to science fiction, a nie fantasy czy średniowiecze. Też nie jestem pewien, czy młodszy czytelnik aby na pewno zrozumie wszystko, co chciał przekazać pisarz. Niemniej, to bardzo dobra okazja, żeby zachęcić dziecko nie tylko do czytania książek, ale także do fantastyki naukowej, bo w tym wydaniu jest bardzo przystępna, jeśli chodzi o realia.
Mamy parę przygód pary konstruktorów, którzy pojawiają się także w „Cyberriadzie”, z czego jeden stworzył Najgłupszą Maszynę Rozumną na świecie. Pojawia się historia nawiązująca do Teorii Wielkiego Wybuchu i próba wyjaśnienia powstania Kosmosu. Opowieść o przeznaczeniu, którego nie da się oszukać. Smutna prawda o tym, że cnota zawsze wygrywa tylko w baśniach. I kilka innych. Humorystyczne dla młodszych, refleksyjne dla starszych, wszystkie w gawędziarskim stylu, typowym dla bajek, co powinno przypaść dzieciom do gustu. Oczywiście z obowiązkowymi morałami. Trzeba przyznać, że pan Lem grzeszył wyobraźnią, przynajmniej jeśli chodzi o tego typu utwory, bo pomysły miał niebanalne.
I to było na tyle, szczerze mówiąc. Zdaję sobie sprawę, że kwitki z pralni są dłuższe niż ta „pseudo-recenzja”, ale niespecjalnie wiem, do czego mógłbym się odnieść. Fabuły nie ma co zdradzać, bo poszczególne bajki są po prostu krótkie. I świetne, przy czym pisze to osoba, która z czytania takich rzeczy wyrosła w wieku siedmiu lat. No, może nie do końca wyrosła, jak można zauważyć.
Pozdrawiam serdecznie,
graf zer0.

środa, 3 maja 2017

pseudo-recenzja książki - Miroslav Žamboch "Mroczny zbawiciel" tom I

Miroslav Žamboch to pisarz znany przede wszystkim z cyklu o Koniaszu. Swoją przygodę z jego twórczością zacząłem właśnie od zbioru opowiadań podzielonego na dwa tomy i wciśniętą pomiędzy powieść, również podzielonej na dwa tomy. Na ostatnią przygodę Koniasza przyszedł czas znacznie później, ale nie o tym dzisiaj mowa.

niedziela, 30 kwietnia 2017

cyberpunkowe przemyślenia #11 drony

Obecnie drony wydawałyby się być jedynie zabawkami. I to drogimi, trzeba dodać, bo koszt zakupu nie należy do najniższych. Jednak coś za coś; za pieniążki otrzymujemy najczęściej mobilną kamerę, którą można wnieść w powietrze i którą można zdalnie sterować. Na YouTube można znaleźć masę filmików z popisami osób, które niesamowicie dobrze opanowały sztukę latania tymi urządzeniami. Podobnie jak można znaleźć wiele filmów z wykorzystaniem właśnie dronów, dzięki którym można było sfilmować miejsca niedostępne dla zwykłego człowieka albo po prostu zbyt niebezpieczne. No i jak już o filmach wspominam: w Hollywood także zauważono, że bezzałogowe maszyny są przydatne. Trudniejsze sceny stały się łatwiejsze do nakręcenia, to oczywiste.

niedziela, 23 kwietnia 2017

cyberpunkowe przemyślenia #10 czym jest cyberpunk?

Prawdopodobnie to od tego wpisu powinienem zacząć serię „cyberpunkowych przemyśleń”. Pewnie część z osób, które zawitały na mojego bloga, zastanawiały się, czym w ogóle jest ten cały cyberpunk. Nie wątpię, że niektórzy po raz pierwszy mieli do czynienia z tym pojęciem. Dlatego postanowiłem w przystępny, mam nadzieję, sposób wytłumaczyć z czym to się je. Proszę zatem o wyrozumiałość, jeśli kogoś, kto zna temat, uraziłoby spłycanie przeze mnie poszczególnych kwestii. Obiecuję, że w przyszłości zostaną przeze mnie rozwinięte.

niedziela, 16 kwietnia 2017

cyberpunkowe przemyślenia #9 czy w Rosji powstaje właśnie Terminator?

Witam serdecznie. W tym tygodniu nie dość, że kolejna część „cyberpunkowych przemyśleń” przyszła z opóźnieniem (święta, et cetera), to jeszcze jest wyjątkowo krótka (Edit: a tak przynajmniej myślałem, gdy zacząłem pisać). Ostatnio w sieci pojawił się filmik o prototypie robota, który ma służyć do misji kosmicznych. Teoretycznie, bo dziwnym trafem wszystkie niekomercyjne technologie trafiają najpierw do rąk wojska, które w spokoju sobie je testują.

niedziela, 9 kwietnia 2017

cyberpunkowe przemyślenia #8 zwierzęta w przyszłości

Ostatnie wydarzenia w moim życiu skłoniły mnie do zastanowienia się, czy w przyszłości będę chciał mieć jeszcze jakieś zwierzęta. Nie minęła chwila, a już znalazłem dwa słowa-klucze: „przyszłość” i „zwierzęta”. Nie minęła kolejna chwila, a już zastanawiałem się nad tym, czy w przyszłości znajdzie się miejsce dla zwierząt.

niedziela, 2 kwietnia 2017

cyberpunkowe przemyślenia #7 wymienić ciało na nowe

Dzisiejsze cyberpunkowe przemyślenia sponsorowane są przez „Focusa”. A przynajmniej chciałbym, żeby tak było, bo to/ten/ta czasopismo/magazyn/gazeta jest świetnym źródłem inspiracji do tego rodzaju postów. Naprawdę.

niedziela, 26 marca 2017

cyberpunkowe przemyślenia #6 odwrócić proces starzenia się

Tego tygodniowy wybór tematu do cyberpunkowych przemyśleń był strasznie trudny i aż do ostatniej chwili nie byłem do końca pewny o czym chcę napisać. Zmieniłem zdanie przynajmniej kilka razy, tak wiele ciekawych spraw chciałem poruszyć. Ba, zmiana nadeszła także wtedy, gdy już wiedziałem, a wszystko to przez artykuł, który przeczytałem. Jego tytuł to „Naukowcy są w stanie odwrócić proces starzenia się u myszy, testy na ludziach ruszą jeszcze w tym roku”.