piątek, 17 lutego 2017

wyjaśnienia

Myślałem i myślałem nad tym moim nieszczęsnym zakątkiem w Internecie.
Doszedłem do wniosku, że przydadzą się jakieś mniejsze lub większe wyjaśnienia.




Dlaczego jest tutaj pusto? Gdzie się podziały te teksty, które były?

Nie zadowalają mnie jakościowo, a nie mam obecnie możliwości, żeby je poprawić. Brak odpowiedniego sprzętu uniemożliwia mi także pisanie, a ta sytuacja nie zmieni się raczej do końca roku. Czy to oznacza, że do 31 grudnia 2017 roku kompletnie nic się tutaj nie pojawi? Nie wiem. Postaram się coś wrzucić. Aktualnie pracuję nad czymś mniejszym, zdecydowanie krótszym.



Co z chociażby "Wszystko kończy się w barach"? Jeszcze się kiedyś pojawi?

Tak, pojawi się, ale dopiero wtedy, kiedy napiszę całość. I tak będzie z każdym opowiadaniem, które kiedykolwiek będę chciał zamieścić. Najpierw zostanie napisane w całości, potem zostanie sprawdzone przez, mam nadzieję, odpowiednie osoby i dopiero wtedy wrzucone. Podzielone na rozdziały, części czy jak to tam nazwać, ale w całości. 
Pisanie na zapas nie jest dla mnie. Podobnie z pisaniem na określony termin. Piszę, kiedy mam ochotę, a często bywa, że tej ochoty po prostu nie mam. Smutna prawda.



Dlaczego nie czytasz ani nie komentujesz innych blogów?

Książki. Tak, zdecydowanie wolę czytać książki niż blogi. I już tłumaczę dlaczego.
Przede wszystkim chodzi o to, że książki to zazwyczaj zamknięty twór, napisany od prologu do epilogu. Gdy kupuję/wypożyczam dany tytuł, mam go w całości. Nie muszę czekać na poszczególne rozdziały tydzień, dwa, cztery. Jestem człowiekiem niecierpliwym i jak coś mnie wkręci, to czytam to do samego końca.
Inna sprawa: bardzo nie cierpię czytać na ekranie monitora. Dlatego to robię na smartfonie. A na smartfonie z kolei nie cierpię pisać komentarzy, a nie wyobrażam sobie czytać bez późniejszego komentowania.
Czekam i szukam fajnych, zakończonych opowiadań. Ciężko mnie przekonać, ale nie oszukujmy się: nie wszyscy autorzy lecą na publikę. Od niedawna można i mnie zaliczyć do tego grona, dlatego nie ma chociażby licznika wyświetleń. Ja i tak mam wgląd w statystyki, ale nie chcę się tym chwalić. Po prostu.
Ale "gadżet" związany z obserwowaniem bloga zostaje. Łatwiej kliknąć jeden przycisk niż bawić się w kopiowanie i wklejanie linka. A chodzi o to, by być na bieżąco, bo ze mną nigdy nic nie wiadomo. Może niespodziewanie pojawi się jakieś opowiadanie?



Czy na Twoim blogu zajdą jakieś zmiany?

I tak, i nie.
Wciąż mam zamiar publikować tutaj opowiadania mojego autorstwa i wciąż głównym gatunkiem będzie cyberpunk. To się nigdy nie zmieni. Chcę opanować ten jeden szczególny, jakże miły memu sercu, gatunek do perfekcji i w przyszłości stworzyć "Arcydzieło". Śmiałe plany, ale czy mi się to uda? O typowej publikacji nigdy nie myślałem, co najwyżej wydałbym darmowego e-booka. W końcu robię to dla przyjemności, a nie dla pieniędzy.
Ale że traktuję tego bloga jako swój zakątek, pozwolę sobie także na wrzucanie innych gatunków. Bardzo lubię postapokalipsę i w przyszłości bankowo pojawią się dwa teksty osadzone w Uniwersum Metro 2033. Nawet myślałem nad tym, żeby zmienić nazwę bloga na "Science Fiction Stories", ale jak już wspominałem, chcę tworzyć głównie cyberpunk. I tak też będzie.
Moja seria "cyberpunkowych przemyśleń" będzie kontynuowana i żałuję, że usunąłem dwa posty, które wrzuciłem. Pojawiły się pod nimi fajne komentarze, ale skasowałem absolutnie wszystko, nawet o tym nie myśląc. Na szczęście mam je zapisane, więc myślę, że za jakiś czas pojawią się jeszcze raz.
No i największa nowość. Pojawi się seria "Pseudo-Recenzje" albo "Cyber-Recenzje", jeszcze nie wiem. Gry, książki, filmy, seriale, komiksy (w te akurat wątpię, bo nie lubię komiksów) związane z szeroko pojętym cyberpunkiem. Albo science fiction ogółem, bo przecież cyberpunk to podgatunek fantastyki naukowej. 


Na ten moment to chyba tyle.




Pozdrawiam,

graf zer0.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W sieci zanotowano wiele anonimowych wejść. Zostaw komentarz, by system mógł zacząć proces autoryzacji.