niedziela, 16 kwietnia 2017

cyberpunkowe przemyślenia #9 czy w Rosji powstaje właśnie Terminator?

Witam serdecznie. W tym tygodniu nie dość, że kolejna część „cyberpunkowych przemyśleń” przyszła z opóźnieniem (święta, et cetera), to jeszcze jest wyjątkowo krótka (Edit: a tak przynajmniej myślałem, gdy zacząłem pisać). Ostatnio w sieci pojawił się filmik o prototypie robota, który ma służyć do misji kosmicznych. Teoretycznie, bo dziwnym trafem wszystkie niekomercyjne technologie trafiają najpierw do rąk wojska, które w spokoju sobie je testują.

Video można obejrzeć TUTAJ.
Amatorskie tłumaczenie dla tych, którym z angielskim nie po drodze:

„Czy Rosja trenuje roboty w stylu Terminatora?
Robot FEDOR potrafi obsługiwać broń obiema rękoma.
Ale rosyjski premier obiecuje, że projekt przeznaczony jest do misji kosmicznej w 2021 roku.
Podkreślają, że zakres zdolności robota nie jest ograniczony do strzelania.
Sztuczna inteligencja jest na tyle zręczna, by prowadzić samochód, używać narzędzi czy wymienić żarówkę.
Sugerują, że robot nadawałby się do poszukiwań i ratownictwa. 
Powiedzcie nam: czy prowadzący samochód, używający narzędzi i strzelający z broni humanoidalny robot jest na drodze do zostania Terminatorem?”

Oczywiście włączył się mój wrodzony pesymizm i wątpię, żeby z tego projektu wyszło coś dobrego. Już podczas drugiej wojny światowej przeprowadzone zostały testy, które miały na celu podnieść wytrzymałość zwyczajnego żołnierza (chociażby podawanie takowym narkotyków) i gdyby wtedy udało się stworzyć armię, która byłaby w stanie walczyć bez przerwy przez kilka/naście dni, nie zważając na ból, zmęczenie i rany, losy tego konfliktu potoczyłyby się inaczej. Co w przypadku projektu robota pokazanego na filmiku? Czy Rosja byłaby gotowa użyć „Terminatorów” do ataku na inny kraj? Może całkowite zagarnięcie Ukrainy, bo po co ograniczać się tylko do Półwyspu Krymskiego?
I co w takim razie tkwi w laboratoriach i innych takich w USA?
Boję się, że mogłyby powstać całe armie złożone z tego rodzaju robotów, jeśli tylko zostaną dopracowane. Napotkanie chociażby małego oddziału mogłoby być kłopotliwe dla ludzkich żołnierzy. W końcu metalowi przeciwnicy nie odczuwaliby strachu, wspomnianego zmęczenia ani bólu, nie mieliby żadnych wątpliwości, nie zważaliby na odniesione straty. Zadanie: zniszczyć cel. Nic innego nie będzie się liczyć.
Z drugiej jednak strony: jeśli wszystkie państwa zdecydują się utworzyć armie złożone tylko i wyłącznie z robotów oraz siedzących bezpiecznie w bazach i kontrolujących maszyny żołnierzy, w jakichkolwiek wojnach przestaliby ginąć ludzie. Przynajmniej ci w armii, bo cywile prawdopodobnie nigdy nie będą mogli być bezpieczni podczas konfliktów. Wizja wydaje się być „przyjemna”: koniec z obowiązkową służbą wojskową, która ma zostać ponownie wprowadzona, koniec z bratem/ojcem/wujkiem/synem/siostrzeńcem wyjeżdżającym na kilkomiesięczną misję i ze strachem, że coś może mu się stać, koniec z tak dużymi sumami potrzebnymi na utrzymanie żołdaków, bo informatyków przecież będzie znacznie mniej niż szeregowców, koniec ze stresem pourazowym, samobójstwami weteranów i tak dalej.
Na pewno jest jedno „ale”: istnieje możliwość, że wojny będą toczyć się bez końca. Obecnie zawsze jest czynnik ludzki i jeśli stracimy za dużo żołnierzy, zaczniemy myśleć o kapitulacji, obywatele będą się buntować i żądać zakończenia zmagań, et cetera. Roboty zaś będzie można budować przez cały czas, co dzień, tydzień, miesiąc będą dochodziły kolejne partie. Coś jak z hydrą; niby odcinasz głowę, ale zamiast niej pojawiają się dwie inne. 
Czytałem, że planowane są zmiany w konwencji genewskiej, stosowne paragrafy o zakazie wykorzystywania dronów bojowych, robotów i innych takich, ale nie znalazłem nigdzie informacji o tym, czy weszły w życie. Jeśli nie, to odpowiednie organy powinny czym prędzej zainteresować się tym zagadnieniem.
Chociaż... Czy jakiekolwiek zakazy powstrzymają kogoś zdecydowanego? Broń chemiczna jest zakazana, a użyto jej w Syrii. Bezprawne najazdy na inne państwa także, a Putin zajął Krym. Et cetera.
Co z tego wszystkiego wyniknie? Kiedyś na pewno się przekonamy. I miejmy wątpliwą nadzieję, że „będzie dobrze”.
Pozdrawiam serdecznie,
graf zer0.

4 komentarze:

  1. Robotyka mocno się rozwija, jestem pod wrażeniem osiągnięć w dziedzinie sztucznej inteligencji, z jednej strony powód do dumy, jeśli zostaną wykorzystane w szczytnym celu, ale z drugiej strony w zestawieniu z mroczną naturą człowieka budzi wielki niepokój.
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paradoksalnie duży wpływ na rozwój technologii mają pierwotne żądze ludzkie i przemysł pornograficzny. Ale o tym innym razem.

      Zdecydowana większość technologii trafia najpierw w ręce wojsk, dopiero później do cywilów. Niestety.

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie,
      graf zer0.

      Usuń
  2. co tkwi w laboratoriach i innych takich w USA? wiedzieć czy nie wiedzieć- nie wiem, co lepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko w USA... Nie chcę się bawić w różne teorie spiskowe, ale jestem pewien, że naukowcy w wielu państwach pracują nad różnymi „ciekawymi” rzeczami, tylko nikt się tym głośno nie chwali.

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie,
      graf zer0.

      Usuń

W sieci zanotowano wiele anonimowych wejść. Zostaw komentarz, by system mógł zacząć proces autoryzacji.