środa, 4 października 2017

ćwiczenie #2 Writober dzień pierwszy - arbuz

Jedna dziewczyna na pewnej facebookowej grupie wymyśliła wyzwanie o nazwie „Writober”.
Jak sama napisała: „Kojarzycie akcję inktober? To wyzwanie malarskie/rysownicze, gdzie ludzie rysują atramentem obrazki, codziennie po jednym, gdzie każdy dzień ma swoje hasło, swój temat. Dlatego wymyśliłam Pisober! Tak, wiem, nazwa okropna, ale walić to. Pewnie ktoś wymyślił to kiedyś, ale co tam.
Chodzi o to, że każdego dnia będę wstawiała hasło dnia, temat, na który będziecie pisać. Nie trzeba tego robić, to dla chętnych. Ale jeśli ktoś będzie chciał, to może napisać cokolwiek, jakiejkolwiek długości, dowolnie zinterpretować temat. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne. Jeśli jakieś wątpliwości, to pytajcie, odpowiem. A już jutro rano pierwsze hasło!”

Potem zmieniła nazwę na obecną.
Uznałem, że to całkiem niezły pomysł i cóż, postanowiłem wziąć udział. 
Wszystkie teksty, które powstaną, oczywiście znajdą się na blogu.
Dowód poniżej.

Pozdrawiam serdecznie,
graf zer0.

ćwiczenie #1 chłopiec przygląda się pociągom, które zwalniają, by dojechać do pobliskiej stacji.

Żeby trochę odpocząć od (nie)pisanych opowiadań, postanowiłem, że raz na jakiś czas będę brał udział w różnych ćwiczeniach literackich, coby rozruszać skostniałe palce. Widać przecież, że niezbyt często publikuję nowe treści, czy to przemyślenia, czy pseudo-recenzje, nie mówiąc już o opowiadaniach. Mam nadzieję, że teksty, które powstają w ramach tych ćwiczeń/wyzwań, przypadną komuś do gustu.
Pozdrawiam serdecznie,
graf zer0.